Żegnamy Indie – Varanasi

Varanasi, miasto położone nad świętą rzeką Ganges to nasz ostatni punkt w Indiach. To miejsce, do którego przyjeżdżają tłumy pielgrzymów z całych Indii po to tylko, by móc zanurzyć się w świętych wodach Gangi, jednej z najbrudniejszych rzek świata.
W Varanasi liczba bakterii z grupy coli przekracza poziom uznany za bezpieczny przez WHO… trzy tysiące razy. Mimo to ponad 60 000 osób dziennie kąpie się w tej rzece.
Wszyscy mieszkańcy Varanasi podłączeni są również do wodociągów, które czerpią wodę nie skądinąd ale właśnie z Gangesu. Wodę do której wcześniej wrzucali zwłoki zwierząt, do której wrzuca się prochy ludzkie lub ledwo nadpalone na stosie ciała bo rodzinę nie było stać na wystarczającą ilość drewna.
Byliśmy na głównym ghacie kremacyjnym – Manikarnika. Z tarasu nad Gangesem można „obejrzeć” śmierć 300 ludzi dziennie. Wszystko na widoku publicznym, bez skrępowania.
Śmierć w Varanasi nie jest tematem tabu.
Kiedy tylko zjawisz się w okolicy, wypatrzą cię czujne oczy „przewodników”, którzy opowiadają na czym polega cały proces. Ot kolejna atrakcja w parku rozrywki zwanym Indie.

Każdy Hindus marzy, żeby tutaj umrzeć i być skremowanym, a jego prochy żeby były wrzucone do Gangesu, co ma gwarantować oświecenie.

Polubiliśmy Varanasi za jego wąskie uliczki, w których łatwo się zgubić, za tanie jedzenie i świetny klimat.

Ze smutkiem żegnamy się z Indiami. Dzisiaj czeka nas ostatni pociąg do Kalkuty.
Jutro wylot i nowy kraj, nowe doznania…
Będzie brakować nam tego zgiełku, ukochanej przesłodzonej herbaty, całego wachlarza zapachów i smaków. Będzie nam brakować wszystkiego.
Jeśli się nie otworzy na Indie, na ludzi, nowe doznania i smaki, wyjedzie się obojętnym, a to byłoby grzechem najgorszym z najgorszych. Ten kraj porywa, wciąga i zaraża i z każdym dniem, z każdą chwilą odkrywając nowe kawałki układanki człowiek czuje się mniejszy, głupszy, ograniczony. Po półtoramiesięcznym pobycie tutaj czujemy się tak jakbyśmy przeczytali krótką notatkę w encyklopedii. Tylko osoba mieszkająca tu całe życie mogłaby powiedzieć : Tak, znam Indie. Bo każdy dzień jest zaskoczeniem. To miejsce uzależnia…

————————————————————————————

Przez półtora miesiąca w Indiach wydaliśmy 1500 zł na osobę co daje ok. 11 USD dziennie. Mało czego sobie odmawialiśmy, dużo się przemieszczaliśmy i łatwym sposobem można by wydać znacznie mniej pieniędzy na podróż po Indiach.

Reklamy

2 komentarze

  1. Zaczerpnęłam co nieco informacji na temat Indii a Waszego bloga. Wybieram się tam w przyszłym tygodniu na miesiąc czasu, głównie na praktyki weterynaryjne, ale przy okazji również zwiedzanie 🙂
    pozdrawiam !

    19 stycznia 2011 o 17:10

  2. Asia

    Niesamowite miasto, aż dreszcze przechodzą.Jesteście wielkimi szczęsciarzami ,że mogliście poczuć to na własnej skórze…..
    Buziole:))

    29 września 2010 o 12:34

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s